Im więcej typów wózków korzysta z jednej akumulatorowni, tym łatwiej o błąd przy podłączaniu baterii. Operator kończy zmianę, odstawia wózek i chce jak najszybciej rozpocząć ładowanie. Obok siebie stoją jednak baterie 24 V, 48 V i 80 V, a stanowiska wyglądają podobnie. Sama instrukcja zawieszona na ścianie może wtedy nie wystarczyć. Organizacja akumulatorowni powinna utrudniać pomyłkę już na etapie wyboru stanowiska i przewodu.
Napięcie prostownika musi odpowiadać napięciu baterii
Pierwszą zasadą jest zgodność napięcia znamionowego baterii i urządzenia ładującego. Baterii 24 V nie powinno się podłączać do prostownika przeznaczonego dla systemu 48 V lub 80 V. Trzeba też uwzględnić pojemność baterii oraz technologię, ponieważ od tych parametrów zależą wymagany prąd i przebieg ładowania.
W akumulatorowni obsługującej kilka napięć sprawdzają się osobne urządzenia przypisane do konkretnych grup baterii. Nowoczesne prostowniki trakcyjne HF kontrolują przebieg procesu i mogą pracować według odpowiednio dobranej charakterystyki ładowania. Nie zwalnia to jednak z prawidłowego dopasowania prostownika do baterii i właściwego ustawienia jego parametrów.
Oznaczenia powinny być widoczne przed podłączeniem przewodu
Numer zapisany drobnym drukiem na tabliczce znamionowej nie pomaga operatorowi, który obsługuje kilkanaście baterii podczas jednej zmiany. Informację o napięciu dobrze umieścić w kilku miejscach: na baterii, prostowniku, przewodzie i samym stanowisku.
Można stosować duże oznaczenia „24 V”, „48 V” i „80 V”, symbole oraz kolory przypisane do poszczególnych grup. Ważna jest konsekwencja. Jeżeli oznaczenie czerwone wskazuje baterie 80 V, ten sam kolor powinien występować przy odpowiednich prostownikach i miejscach postojowych. Operator nie musi wtedy za każdym razem szukać tabliczki znamionowej.
Złącza mogą fizycznie ograniczyć możliwość pomyłki
Dobra organizacja nie powinna opierać się wyłącznie na uwadze pracownika. Jeżeli różne baterie korzystają z jednakowych, wzajemnie pasujących złączy, ryzyko podłączenia niewłaściwego prostownika rośnie.
Tam, gdzie pozwala na to wyposażenie floty, można zastosować kodowanie lub różne konfiguracje złączy dla poszczególnych napięć. Rozwiązanie powinno uniemożliwiać przypadkowe połączenie urządzeń, które nie są ze sobą zgodne. Warto przy tym kontrolować stan wtyków, przewodów i styków. Luźne lub uszkodzone połączenie może powodować nagrzewanie i pogarszać warunki ładowania.
Podział akumulatorowni ułatwia pracę operatorom
Przy większej flocie dobrze rozdzielić stanowiska według napięcia. Jedna sekcja może obsługiwać baterie 24 V, druga 48 V, a trzecia 80 V. Czytelne tablice nad stanowiskami pozwalają zorientować się w układzie jeszcze przed podjazdem wózkiem.
Jeżeli baterie są wymieniane między pojazdami, pomocna będzie również ich jednoznaczna identyfikacja. Numer baterii można powiązać z konkretnym wózkiem, typem prostownika albo wyznaczoną grupą pojazdów. Przy rozbudowanej flocie ewidencja cykli ładowania pomaga wykrywać powtarzające się nieprawidłowości i nierównomierne wykorzystanie baterii.
Dobra akumulatorownia ogranicza możliwość wykonania złego ruchu
Pomyłek podczas ładowania nie powinno się eliminować wyłącznie kolejnymi szkoleniami. Czytelny podział stanowisk, trwałe oznaczenia, właściwie dobrane złącza oraz prostowniki przypisane do określonych baterii tworzą system, w którym błędne podłączenie staje się znacznie trudniejsze. Przy flocie korzystającej z napięć 24 V, 48 V i 80 V taka organizacja usprawnia obsługę i pomaga chronić baterie oraz urządzenia ładujące przed skutkami niewłaściwego użytkowania.





