prasy do odpadów

Odpady zajmują miejsce szybciej, niż firma zdąży zamówić ich odbiór – gdzie szukać przyczyny?

Przepełnione kontenery, kartony ustawiane obok strefy odpadowej i konieczność zamawiania dodatkowego transportu zwykle nie wynikają wyłącznie ze wzrostu produkcji. Często problem tkwi w sposobie gromadzenia materiału. Luźna tektura, folia, opakowania z tworzyw czy odpady poprodukcyjne zawierają dużo pustej przestrzeni. Kontener może więc wyglądać na pełny, mimo że jego rzeczywista masa pozostaje niewielka. W takiej sytuacji firma płaci za przewóz objętości, a nie za dobre wykorzystanie dostępnej przestrzeni.

Najpierw sprawdź, co naprawdę zapełnia kontener

Pierwszym krokiem powinno być rozpoznanie dominującej frakcji odpadu. Karton zachowuje się inaczej niż folia, odpady zmieszane czy duże opakowania drewniane. Znaczenie ma także forma materiału. Rozłożone pudła zajmują mniej miejsca niż całe kartony, ale ręczne składanie szybko staje się uciążliwe przy większym strumieniu.

Jeżeli odpady trafiają do kontenera bez żadnego zagęszczania, bardzo szybko powstają między nimi wolne przestrzenie. Dotyczy to zwłaszcza materiałów lekkich i sprężystych. Dlatego sam wzrost częstotliwości odbioru nie usuwa źródła problemu.

Duża objętość nie zawsze oznacza dużą ilość odpadu

Firma powinna porównać częstotliwość wywozów z masą odbieranych odpadów. Jeżeli kontenery opuszczają zakład często, lecz ich masa jest stosunkowo mała, oznacza to słabe wykorzystanie ich pojemności.

Wtedy można rozważyć prasy do odpadów, które zmniejszają objętość materiału przed transportem. Dobór rozwiązania zależy od rodzaju odpadu i jego ilości. Suche frakcje, takie jak karton, papier czy folia, można zagęszczać w prasokontenerach albo formować w bele. Przy dużych ilościach kartonu stosuje się również prasy ślimakowe, które rozrywają i zagęszczają materiał podczas podawania go do kontenera.

Wąskim gardłem może być sposób podawania odpadu

Nawet dobrze dobrana maszyna nie rozwiąże problemu, jeśli odpady powstają daleko od miejsca ich gromadzenia. Pracownicy odkładają wtedy kartony lub folie w punktach tymczasowych, a strefa odpadowa zaczyna zajmować coraz większą część hali.

Trzeba więc przeanalizować drogę materiału od stanowiska pracy do kontenera lub prasy. Przy większej skali pomocne bywają podajniki taśmowe, większe otwory zasypowe albo kilka lokalnych punktów zbiórki. Krótsza droga odpadu ogranicza ręczne przenoszenie i zmniejsza ryzyko tworzenia prowizorycznych stosów na hali.

Problem może pojawiać się tylko w godzinach szczytu

Średnia dobowa ilość odpadu nie zawsze pokazuje rzeczywiste obciążenie systemu. W zakładzie produkcyjnym duża część kartonu, folii lub ścinków może powstawać podczas jednej zmiany, po rozpakowaniu dostawy albo po zakończeniu konkretnego etapu produkcji.

Urządzenie powinno więc radzić sobie nie tylko ze średnią ilością odpadu, lecz także z krótkimi okresami zwiększonego napływu materiału. Zbyt mała komora zasypowa, wolny cykl prasowania lub konieczność częstego ręcznego wiązania bel mogą powodować kolejkę materiału przed maszyną.

Zamiast częstszych odbiorów lepiej poprawić gospodarkę przestrzenią

Jeżeli strefa odpadowa stale się przepełnia, zwiększenie liczby wywozów często jedynie maskuje problem. Najpierw trzeba ustalić, jakie odpady zajmują najwięcej miejsca, w jakiej postaci trafiają do kontenera i kiedy powstaje ich najwięcej. Dopiero na tej podstawie można dobrać sposób zagęszczania, wydajność urządzenia i organizację podawania materiału. Firma może wtedy ograniczyć liczbę przepełnionych kontenerów, odzyskać miejsce na hali i lepiej wykorzystać każdy transport. Zanim więc zamówi kolejny odbiór, powinna sprawdzić, czy problemem rzeczywiście jest ilość odpadów, czy przede wszystkim ich objętość.